RENOWACJE

Pepitkowa pufka

Stara pufka, którą znalazłem w magazynie sklepu ze starociami. Leżała na stosie połamanych stolików, niciaków i krzeseł. Wpadła mi w oko przez to, że była owinięta czerwonym pluszem. Kupiłem ją za kilka złotych. Okazało się, że pod wspomnianym pluszem kryła się żółta pikowana tapicerka. Od razu wpadł mi do głowy pomysł na przywrócenie mebla do życia.

Zacząłem od rozebrania starego siedziska. Było ono uformowane z trawy morskiej, na sprężynach i jutowych pasach. Wszystko to musiałem zdjąć, wyjąć wszystkie gwoździe i każdy etap uwiecznić na fotografiach po to, by później móc odtworzyć całość przy użyciu nowych materiałów.  Kiedy z pufy została już tylko rama z bukowymi nóżkami mogłem przystąpić do wyczyszczenia drewna. W tym celu posłużyłem się… denaturatem 🙂 Nie chciałem nadużywać papieru ściernego, by nie naruszyć obłych kształtów nóg. Musiałem poświęcić temu trochę więcej czasu, ale było warto. Wyczyszczone drewno zabejcowałem i wykończyłem: najpierw delikatnym podkładem, a następnie woskiem, dzięki czemu uzyskałem lekki i niebijący w oczy połysk.

Kolejnym etapem pracy było uformowanie nowego siedziska. W pierwszej kolejności nabiłem nowe jutowe pasy tapicerskie (za pomocą małych gwoździków, tak jak zrobiono to w oryginale), na których rozmieściłem sprężyny. Przyszyłem je lnianymi nićmi i powiązałem zgodnie z tym, co przedstawiały fotografie zrobione przy rozbiórce 🙂 Powiązane sprężyny przykryłem dwiema warstwami grubego workowego płótna, którego brzegi wykorzystałem do zrobienia ‘wałka’ wzdłuż krawędzi drewnianej ramy. Do wypełnienia siedziska użyłem pianki poliuretanowej. Praca nie była zbyt łatwa, bo jak wiadomo pianka cięta jest w arkusze różnej grubości  i nie można jej swobodnie dokładać lub zabierać, tak by uformować dany kształt, a w tym przypadku chciałem uzyskać bryłę jak najbardziej zbliżoną do oryginału. Piankę po uformowaniu obiłem dodatkowo płótnem bawełnianym, dzięki czemu mogłem jeszcze delikatnie wyregulować jej kształt. Po obszyciu płótnem całość została okryta wysokopuszystą otuliną, która zniwelowała drobne nierówności i nadała siedzisku pełniejszej formy.

Zdecydowałem, że obiję mebel tkaniną w pepitkę. Zrezygnowałem przy tym z pikowania, ponieważ tak drobny wzór nie prezentowałby się najlepiej na tak małej powierzchni, gdyby był zdeformowany. Sam wzór wystarczająco ‘rozbija’ optycznie miejsce, które okrywa. Tapicerkę wykończyłem srebrnymi ćwiekami, które stworzyły elegancki detal.

Pufka w nowym wydaniu łączy w sobie elementy klasyczne jak i proste, nowoczesne, przez uproszczenie formy siedziska. Może stanowić oryginalny dodatek zarówno we wnętrzu współczesnym jak i stylizowanym na dawne. Jest przy tym nieziemsko wygodna! 🙂

 


1 Comment

  • Reply
    mika
    16 Listopad 2013 at 22:39

    boska!

  • Leave a Reply

    14 + 6 =

    error: