RELACJE Z WARSZTATÓW

Pałac Kamieniec

Choć nie był to pierwszy raz, kiedy mój przyjazd na warsztaty i powrót do domu złożyły się w trasę liczącą nieco ponad tysiąc kilometrów, zupełnie po raz pierwszy miałem okazję uczyć o odnawianiu staroci w osiemnastowiecznym pałacu. Debiutowałem także z programem skupiającym się głównie na technikach stylizacji mebli. Kwietniowe warsztaty w przepięknym, pochodzącym z XVIII stulecia i zlokalizowanym nieopodal Kłodzka Pałacu Kamieniec przeszły do historii.

Zapraszam na post!

Do Kamieńca – po siedmiogodzinnej podróży – dotarłem w piątek wieczorem, ale Uczestnicy z różnych stron Polski zaczęli pojawiać się na miejscu już po południu. Zaplanowane na godzinę 21:15 spotkanie otwierające warsztaty odbyło się w jadalni przy obłędnej jeżynówce pani Marylki. Rozmowy o pchlich targach, meblach, ciekawych miejscach i detalach z pałacowych wnętrz takich jak położona na parterze w 1883 roku (i świetnie zachowana) posadzka Villeroy & Boch z fabryki w Mettlach, pod którą kryją się oryginalne – jeszcze starsze – płyty z piaskowca, zapewne trwałyby do rana, lecz na krótko przed północą udaliśmy się na odpoczynek, gdyż kolejnego dnia czekała nas wcale nie lekka praca.

W sobotni poranek dołączył do nas pięcioosobowy zespół Chalk House z Trójmiasta. Po śniadaniu przeszliśmy do przygotowanej w przepięknej stodole pracowni, gdzie kilka słów o możliwościach farb kredowych i wosków Vintage opowiedziała wszystkim Agnieszka Tyszecka. Chwilę później omówiliśmy planowany zakres zadań do wykonania przy każdym z mebli, jednak zanim przystąpiliśmy do ich stylizacji, zajęliśmy się demontażem, czyszczeniem i klejeniem drewna, a także wypełnianiem ubytków. Etap ten był świetną okazją do pokazania Uczestnikom, w jaki sposób rozpoznać politurę i jak ją odświeżyć bądź całkowicie usunąć, jak opisywać części mebli, by nie mieć problemów podczas klejenia, jak szlifować papierem ściernym i cyklinami oraz w jaki sposób poradzić sobie z niechcianymi zapachami. Prace trwały aż do godziny 19:00.

Dzień zakończył się uroczystą kolacją, podczas której mieliśmy przyjemność rozsmakowania się w menu przygotowanym przez Szefową Kuchni – Wiolettę Sobieraj. Usłyszeliśmy też masę historii związanych z przeszłością pałacu. Wiecie, że dębowe schody prowadzące na poszczególne kondygnacje budynku to wiernie odtworzona i ważąca cztery tony kopia oryginalnych schodów wykonanych z modrzewia, a pałacowy ogród zaprojektowano na podstawie odnalezionych w zbiorach potomków dawnych właścicieli obiektu listów i zdjęć?

Trzeciego dnia – w niedzielę,  tuż po śniadaniu przyszedł czas na kolejne, wyczekiwane przez wszystkich etapy prac związane ze stylizacją. Pomysłów, jak pewnie się domyślacie, było bardzo dużo, a wśród perełek przygotowanych do wykańczania znalazły się między innymi artdecowskie, ludwikowskie, gięte i eklektyczne krzesła, fornirowany stolik z szufladami, rama lustra, korona bieliźniarki, konsola na toczonych nogach, szafka kuchenna, pochodząca z Afryki gra logiczna, sosnowy zydel i kwietnik z sylwetką chłopca trzymającego kiść winogron. Dysponując farbami i woskami, po kolei testowaliśmy możliwe do osiągnięcia połączenia kolorów i faktur, aby osiągnąć zarówno jednolite satynowe powłoki, jak i te sprawiające wrażenie starych przez wytworzenie na nich realistycznie wyglądających odprysków, laserunków i otarć odsłaniających różnokolorowe warstwy farb nakładane jedna na drugą. Znaczna część mebli spatynowana została woskami dla podbicia efektu starości. Prace szły bardzo sprawnie. Już w czasie obiadu głównym tematem rozmów były pierwsze widoczne efekty, a na krótko przed godziną 16:00 mogliśmy oglądać ostateczne rezultaty dwóch dni pracy.

 

Dziękuję Katarzynie i Wojciechowi – Gospodarzom Pałacu Kamieniec za zaproszenie, gościnę, świetną organizację warsztatów oraz czuwanie nad ich przebiegiem.

Dziękuję Agnieszce i Maćkowi z Chalk House za włączenie się w organizację warsztatów i (osobiste!!!) dostarczenie farb aż z Trójmiasta.

Szczególne podziękowania należą się Wam, drodzy Uczestnicy! Dziękuję za trzy inspirujące i pełne pracy dni. Mam nadzieję, że wiedza zdobyta na warsztatach przyda Wam się w przyszłości.

Do zobaczenia!

Paweł

Zdjęcia: Paweł Machomet i Katarzyna Hutna

 

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

1 Comment

  • Reply
    Anna
    16 czerwca 2018 at 11:16

    Pięknie! Z chęcią wybrałabym się na takie warsztaty… Odnawianie mebli w miejscu z historią w towarzystwie osób z podobnymi pasjami… co za klimat!

  • Leave a Reply

    error: